środa, 16 kwietnia 2014

— We were fighting for the world






Czy wydawało się wam kiedyś, że  życie jest piękne? Wszystko, co nas otacza, jest stworzone dla nas. Umysł dziecka właśnie tak działa. Nie widzi zła na świecie, ono po prostu jest! Chciałabym wrócić do czasów, kiedy jako mała dziewczynka jeszcze nie dostałam listu z Hogwartu. Wtedy całymi dniami mogłam się bawić na placu zabaw, nie wiedząc, jaki mam dar. Magia jest potężna. Zrozumiałam to po wojnie, kiedy zginęło tylu niewinnych ludzi. W tym Fred, który był dla mnie jak brat - zawsze pocieszał, rozbawiał. Był jedyny w swoim rodzaju. Tęsknie za nim strasznie... ale tak, jak każdy, muszę  iść dalej. Tak będzie najlepiej. Rudzielec nie chciałby, żebyśmy cały czas żyli jego śmiercią. Zmarł jako bohater, broniąc tego, co uważał za słuszne. Podziwiam go nadal… chociaż jego już nie ma. Pamięć o nim daje mi siłę, aby wytrwać.

Hermiona zamknęła dziennik oprawiony w czarną skórę. Wstała z łóżka i odłożyła go na półkę. Był dla niej jedynym wsparciem, jedyną pomocą w walce ze światem. Musiała sobie dać radę, w końcu już jutro ze stacji odjedzie pociąg do Hogwartu, a ona wraz z nim, na swój ostatni rok nauki. Chce, żeby był inny. Dla odmiany – spokojniejszy, ale jednocześnie, żeby wspomnienia, które będzie z nim wiązała, żyły w niej na zawsze.
Postanowienie na ten rok: Nie dać się zabić.
Oczywiście ma to sens bardziej metaforyczny. Przejdzie przez to wszystko bez żalu, bólu, smutku. Te uczucia od czasu wojny w niej górowały. Sama już nie wie, czy jest w niej  jeszcze jakakolwiek iskierka radości. Możliwe, że będzie potrzebowała kogoś, kto pomoże jej rozniecić ją w ogień.

  • prolog mamy za sobą. Mam skrytą nadzieję, że Wam się spodobało i napłynie na tego bloga dużo nowych czytelników, oraz przybędą ci starsi , którzy byli ze mną od samego początku. Krótko ,właściwie i na temat. Pierwszy rozdział dodam po świętach :) Na koniec jeszcze chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt czarodzieje <3

34 komentarze:

  1. Ciekawy początek, nieco pesymistyczny- ale to najbardziej intryguje.
    Ładny styl, ani zbyt płytki, ani przesadzony.
    Me gusta :)

    Zjawa

    OdpowiedzUsuń
  2. No to Dramione zapowiada się ciekawie :3
    Na bank bd czytać, a wiesz że Dramione nie jest moim ulubionym parringiem ;)
    Czekam na pierwszy rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego wszyscy czepili się tylko Dramione? A jest tyle innych opcji. Albo po prostu wykazać się wyobraźnią i kreatywnością i stworzyć kogoś nowego na miejsce Hermiony czy Draco? To się robi już nudne jak flaki z olejem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To proszę Cię nie czytaj. Podoba mi się ten parring. Lubię go i nie wyobrażam sobie pisać co innego. Czytaj to co Cię interesuję , a innych interesuje to ;D Pozdrawiam i miłego dnia <3

      Usuń
  4. Już się cieszę na sam prolog. Przeczytałam go i nie mogę się doczekać rozdziału... Kurcze, no niech ten czas szybciej leci! A tak na temat to wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już mi się to podoba :) Podłamani Draco i Miona mogą stanowić bardzo zgrany duet :D Mam nadzieje, że nowa notka niebawem :)
    http://dramiona-la-fin-de-la-vie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada sie ciekawie. A zamierzasz pisac cale opowiadanie w czasie teraznuejszym, czy uzylas go na potrzebe prologu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie teraźniejszym. :) Spodobał mi się , kiedy zaczęłam czytać Igrzyska Śmierci i przyzwyczaiłam się do niego.

      Usuń
  7. Nie mogłam nie zajrzeć na Twój nowy blog, gdyż tamten mi się ogromnie podobał! Ten też nie ma niczego sobie, choć nie ma tu jeszcze akcji, to zapowiada się intrygująco. Czekam na więcej!
    PS. Kiedy dalsza część?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po świętach :) Myślę, że we wtorek już powinna się pojawić

      Usuń
  8. Hej !
    Prolog przypomina raczej pesymistyczny monolog,ale sprawia,że chcę czytać to dalej :)
    Niestety jestem na telefon skazana na tydzień więc proszę o poinformowanie mnie o rozdziale numer 1 :-*
    Pozdrawiam
    Layls
    dramione-teatr-uczuc.blogspot.com~Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawie się zaczyna. Mało informacji i niestety krótko, ale cóż takie uroki prologów. Możesz być pewna że z niecierpliwością będę czekała na rozwinięcie akcji
    Pozdrawiam De Ja Vie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooch, dotarłam tutaj wreszcie, po tylu godzinach...! No ale jestem, nawet jeszcze dzisiaj, to i tak całkiem niezły wynik. Przeczytałam, brzmi zachęcająco, szczególnie w połączeniu z zapowiedzią z przed prologu i zastanawiam się, W JAKI konkretnie SPOSÓB przedstawisz to wszystko (: Na razie na podstawie samego prologu ciężko coś powiedzieć - Hermiona odczuła wojnę, widać zmianę, zaczęła inaczej postrzegać rzeczywistość. Ładnie wplotłaś tutaj jej własne przemyślenia i porównanie do czasów dzieciństwa, do których momentami tęskni chyba każdy - do tej beztroski, lekkości.

    Ale mam zastrzeżenia, również (: Znajdź betę albo przed opublikowaniem rozdziału przysiądź troszkę nad interpunkcją i poprawnością. Czasami czytelnicy nie zwracają na to uwagi, skupiając się na samej historii i opisach, a są też tacy, np. ja, niestety (kurcze, same problemy ze mną, najpierw czcionka, teraz to..! :P ), jeśli w tekście jest zbyt duży niedobór znaków albo coś, nie zawsze w pełni mogę się skupić na treści, zastanawiając się, czy przecinek powinien być tu, czy tu, bo nieraz inne miejsce lub brak takiego głupiego może zmienić cały kontekst :P To jest tak naprawdę drobiazg, ale jeśli chcemy dążyć do ideału i perełek... a chcemy, yap? ((: No, nie wiem, co sama o tym sądzisz, ale na pewno nie bierz mi za złe tych wskazówek ostatnich, bo i tak z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział! :)

    Pozdrawiam i całuję,

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo krótko, ale jak sama zauważyłaś, na temat; zaintrygowałaś mnie informacjami, które pojawiły się w poście powitalnym; myślę, że chętnie poczytam o przeżyciach tej dwójki bohaterów, może mi się to spodobać; świetny początek - wypis z pamiętnika hermiony; dokładnie ją rozumiem, te słowa były bardzo prawdziwe :) dorzucę twój blog do obserwowanych i lecę pod ten drugi adres :) wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny blog, przyjemny wygląd, wciągające opowiadania, to jest to co przyciąga czytelników :)
    Zapraszam do mnie http://belieber4ever99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, dotarłam wreszcie do telefonu po świątecznych przygotowaniach i od razu wzięłam sie za czytanie.
    Prolog nawiązany do dzieciństwa Hermiony, czasu przed wojną a jej obecnym stanem po wojnie - piękne. Uczucia są dobrze opisane, aż czujesz to co przeżywa. Bardzo mi sie podoba i czekam na rozdział (:
    dla-milosci-warto-cierpiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe i smutne. Nie mogę sie doczekać dalszych części:)

    OdpowiedzUsuń
  15. skomentuję krótko, zwięźle i na temat czyli.... ŚWIETNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny wstęp,to dobrze że krótki,bo ten prolog nie potrzebował długości, tylko o ...właśnie tego.
    Czytam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czemu dopiero teraz dowiedziałam się, że prowadzisz 2 bloga. W każdym razie już jestem i będe czytać. Wybacz mi jeśli nie zostawie komentarza, ale pamiętaj przeczytam wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że się wyrobiłaś :D Prolog jest ciekawy i dobrze napisany, nie ma błędów interpunkcyjnych, co mnie bardzo cieszy :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Na pierwszym blogu powoli i stopniowo zaczęłam się uczyć pisać- jeśli można to tak określić. Był to sprawdzian przed sobą i wkręciło mnie to tak, że już raczej nie odpuszczę blogowania :)

      Usuń
  19. Ładnie i prawdziwie. Tylko dziecko patrzy bezkrytycznie na świat. Nie widzi zła w ludziach i sytuacjach.
    Mam nadzieję, że Hermionie uda się przeżyć ten rok tak jak zaplanowała ;)
    Croy http://black-redstart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe co wydarzy się na tym ostatnim roku? I co dzieje się z Draconem?Swoją drogą to nienawidzę Rowling za uśmiercenie Freda!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznaję, że jak na razie zaintrygował mnie Twój styl pisania. Historia dość pospolicie się zaczyna. Zobaczę, co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaczynam to opowiadanie od nowa. :D
    Zawsze myślałam że jest zawieszone lub coś.
    Prolog wciąż mi się podoba

    -Verrsace
    www.theeternalexile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Prologi mają to do siebie, że naprowadzają delikatnie na historię, a jednocześnie powinny wzbudzić ciekawość w czytelniku i - na szczęście - udało Ci się to. Czasami spotykam się (niestety) z takimi opowiadaniami, w których już prolog zniechęca przez swoją banalną formę, dlatego też po prostu sobie daję z nimi spokój, ale tym razem lecę czytać dalej :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny prolog, bardzo podobały mi się odczucia Hermiony w związku ze śmiercią Freda. Jego bohaterstwo i charakter (nie chciałby, żeby ktoś po nim rozpaczał) zostały cudownie ujęte.
    Lecę czytać dalej.

    ~ Delistia

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam i mam zaległości z komentowanie, ale przeczytam opowiadanie od początku. Wróciłam do żywych :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z tego powodu cieszę :) zapraszam do lektury w takim razie i mam nadzieję, że Ci się spodoba.

      Usuń
  26. Szczerze? Kolejny początek... świetnie opisałaś uczucia Hermiony względem Freda:) lecę czytać dalej, ciekawość mocno^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy prolog, cieszy mnie fakt, że widzisz to, że wojna musiała odcisnąć na nich swoje piętno. Ja czytam dalej i zapraszam Cię do siebie jeśli masz ochotę.

    Pozdrawiam,
    atramaj.
    http://losyhermiony-dhl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Super prolog. Dziwię się, ze dopiero trafiłam na tak dobrego bloga. Zycze weny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Prolog jest dobrym punktem wprowadzenia. Przyjemnie się czyta. Co do wyglądu bloga śmiem rzec, iż równie przyjemny dla oczu. Uwielbiam tą dwójkę. Panicz Malfoy i nie kto inny jak Panienka Granger. Od nienawiści aż po miłość. Dobry punkt zaczepienia fabuły. Podoba mi się również obranie za cel główny Dracona i Hermiony. Pary, która miała zapewne wielki szereg wielbicieli, lecz no cóż nigdy nie mieli tej przyjemności zatracić się w miłości. Czasy po wojnie gdzie jeszcze bohaterowie mają przed sobą ostatni rok szkoły? Genialnie. A co się w tym roku wydarzy? Wielka niewiadoma się kłania. Podoba mi się. Słowa jakże estetycznie dobrane. Zero powtórzeń. Oczywiście uroczyście oświadczam, iż dobrnę do strefy dalszych rozdziałów z jakże ogromną przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń